Kotka
Jak kotka, co w pazurkach swą ofiarę trzyma,
trofeum nocnych łowów zakończonych właśnie.
Potem puszcza, nadziei dając promyk mały.
By ponownie pochwycić. Jeszcze mocniej! Ciaśniej!
Tak czynisz ty dziewczyno o srebrnym języku!
Obietnicą miłości, karmisz me pragnienia.
Rozpalić umiesz zmysły cudownymi słowy.
Czułością, udawaną? Której może nie ma?
Dlaczego tak okrutna? Pytam się w udręce,
że niczym myszkę biedną, traktujesz me serce !
Eryk Maver