Refleksja obyczajowa
Szmer ludzkich głosów w mym uchu płynie,
swojskim językiem zmysły porusza.
Jak miło znów być w rodzinnym kraju!
Cieszy się serce, raduje dusza.
Jedyne, co mnie żalem napawa,
i choć tak swojskie, to nie „smakuje",
gdy nawet piękne dziewczęce usta
wciąż wypluwają: “kurwy i chuje”.
Wszystko tu teraz jest “zajebiste”!
Co kiedyś chwastem było języka,
dzisiaj, powszechnym stało się słowem
i do salonów nawet przenika.
I jeszcze jedno, co bardziej mierzi,
niż te z kloaki języka słowa,
gdy nieudolne rozmowy próby
w obcym języku słyszę dokoła.
Wrażenie zrobić pragniesz na ludziach,
bo z Niemiec jesteś drogi rodaku?
Polski´ś zapomniał – lecz niemieckiego
nie nauczyłeś się wciąż! ( biedaku.)
Eryk Maver