Powrót
Zachłyśnięcie


Wreszcie nikt mi już nie gdera,
że za późno jestem w domu,
sto par butów pod nogami,
ciągłych dzwonków telefonu.

Już pocieszać cię nie muszę:
słuchać -“widzisz-miałam rację“!
By się czasem wyrwać z domu-
znów wymyślać „delegację“

Zachłystuję się wolnością,
robię, co zapragnie dusza,
lecz dlaczego prześladuje
myśl o tobie, ciągle wzrusza,

obraz twoich długich włosów,
twojej dłoni na mej twarzy,
tych iskierek w twoich oczach,
naszych rozmów, śmiechu, marzeń?

Tyle kobiet przez me łóżko
przewinęło od tej chwili,
czemu oddychałem z ulgą
kiedy z domu wychodziły?

Były przecież między nimi,
takie z wdziękiem i urodą!
Więc, dlaczego-wciąż o tobie?
no bo one………nie są tobą!

Eryk Maver