
Nocturn b-moll op 9
nr 1
Deszczem perlistych dźwięków spod palców wypływa
Rozbrzmiewa echem wtórnym od stropu odbita
Wyczarowana jakby pieszczotami dłoni
co klawiaturę głaszcze raczej niż dotyka
Wzrok gdzieś w dal zapatrzony - ponad ludzkie głowy
Jej zbędne wszelkie nuty- bo te z duszy płyną
I nie wiem sam, czym bardziej jestem upojony,
czy muzyką Chopina, czy też tą dziewczyną
Eryk Maver